RSS
 

Moje zmagania

23 kwi

Wiadomość swą kieruję do osoby,która zadała mi pytanie z jakim konkretnym problemem się zmagam.Zacznę od początku.Pięć lat temu zaszliśmy z mężem w ciąże.Nie była to planowana ciąża,ale bardzo się cieszyliśmy.Nie spodziewałam się,że zajdę w ciąże,ponieważ nigdy z mężem nie zabezpieczaliśmy się,ale w ciąże długo nie zachodziłam.Zaczęło się od porannych nudności itp,więc postanowiliśmy zrobić test ciążowy.Wyszedł pozytywnie.Za dwa dni poszłam do lekarza.Był to 2 miesiąc.Za 3 tygodnie miałam się zgłosić na usg(przez powłoki brzuszne).Oboje z mężem poszliśmy,dumni,szczęśliwi..Kiedy lekarz wykonywał usg,wiedziałam,że coś jest nie tak…i za chwilę usłyszałam..,,przykro mi bardzo,ciąża obumarła,,..dalej nic nie pamiętam..czas się zatrzymał…serce niemal przestało bić..zgłosiłam się do szpitala..po dwóch tyg.miałam przyjść na badania kontrolne..lekarz zrobił mi usg i okazało się,ze mam guza wielkości 7 cm na 5,5.Skierowanie do szpitala i operacja.Musieli mnie otworzyć(niestety)Jak każdy z nas wie..rany dość szybko się goją( nie pisze o ,,ranie,,psychicznej)Odczekałam jakiś czas,kilkanaście miesięcy i wybrałam się do lekarza.Moja pani doktor stwierdziła,że nie mam owulacji i zapisała mi lek( ctoslilbergyt-mam nadzieję,że dobrze napisałam)i kazała przyjmować w danym dniu cyklu.Leczyła mnie tak kilka miesięcy..ale w ciąże nie udało się zajść.Pózniej stwierdziła,że mam policystyczne jajniki,ale jeszcze chce sprawdzić czy mam drożne jajowody,więc dała mi skierowanie do szpitala( na szczęście do kliniki niepłodności).Tam profesor zajął się mną fachowo.Zrobił szereg badań,ale niestety miałam też zrobioną laparoskopie,która postawiła diagnozę.Pełno zrostów po wcześniejszej operacji,wiec po miesiącu po laparoskopii lekarze musieli mnie znowu otworzyć,żeby usunąć te zrosty.Właśnie jestem 3 tyg po operacji.Moja niepłodność to policystyczne jajniki,zrosty(których mam wiele,nie udało się usunąć wszystkich,problemy z cukrem,który zbyt szybko się wchłania i problemy hormonalne.Co mi powiedział lekarz kiedy wychodziłam ze szpitala..,,może się pani do końca roku starać sama o dziecko,ale ja bardziej widzę in-vitro,,a teraz coś,,najlepszego,,Mogę podziękować lekarzom,którzy mnie operowali pierwszy raz..zaraz po tym jak straciłam dziecko..nie zastosowali leczenie przeciw zrostom…są to zastrzyki i tabletki,które dostaje się 5 dni od dnia operacji….zaoszczędzili na mnie…

 
Komentarze (18)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

przemyślenia przy małej czarnej:-)

23 kwi

Dzień dobry  :-) Pomyślałam sobie,ze podzielę się informacją,podam nazwę suplementu diety kobietą,które mają problemy z owulacją lub mają kilka kilogramów za dużo.Więc..ja mam problem również z owulacją,czasami jest,czasami jej nie ma.Chociaż częściej jej nie ma jak jest.Moja Pani Doktor powiedziała mi,że od jakiegoś czasu pokazał się na rynku suplement diety,,Inofolic,,Sama osobiście nie mogę powiedzieć nic na ten temat,ale czytałam opinie.Jeżeli ktoś ma problem z cukrem,nadwagę czy brak owulacji,chce sobie pomoc,możecie poczytać opinie.Jest jeden minus,suplement nie jest tani,ale skoro pomaga,warto się zastanowić.Ja będę próbowała od dziś..z pewnością napisze Wam po jakimś czasie..jak się czuję..co się zmieniło itp:-)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Nie poddam się

23 kwi

Każdego dnia zastanawiam się jak długo jeszcze muszę czekać na upragnione Dziecko..jak długo będzie trwało moje leczenie,ale napisze Wam jedno…nie poddam sie! :) Dziś jestem uśmiechnięta..być może jutro zasmucona,ale walczyć nie przestane:-)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Moja niepłodność

22 kwi

Witam Serdecznie.Mam na imię Aneta.Od lat zmagam się z niepłodnością,czasami wydaje mi się,że już zrobiłam wszystko co było możliwe(pozostało tylko in vitro)abym została w końcu Mamą,przeszłam szereg badań,najpierw leczenie hormonalne,pozniej laparoskopia,laparotomia..lekarze traktują ciebie jak królika doświadczalnego wprowadzając swoje,,nowości,,od których kobieta zle się czuje..Mam za sobą ogromne doświadczenie.Przed tym całym leczeniem udało mi się zajść w ciąże,ale niestety w prawie 3 miesiącu przestało bić to maleńkie serduszko..  :cry: Postanowiłam założyć tego bloga,aby wymieniać się z innymi kobietami wiedzą,ale przede wszystkim żeby się wspierać,bo nie możemy się poddawać mimo przeciwności losu…opowiedz mi,nam o tym..być może innym to pomoże a Tobie będzie lżej.Serdecznie pozdrawiam…

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

22 kwi

<script type=”text/javascript” id=”AdTaily_Widget” src=”http://static.adtaily.pl/widget.js#IlZCPKCDGYMOSqC”></script>
<noscript><a href=”http://www.adtaily.pl”>Reklama w internecie</a></noscript>

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Witaj, świecie!

21 kwi

Witaj na swoim nowym blogu!

Bardzo się cieszymy, że jesteś z nami! To jest pierwszy, przykładowy wpis. Możesz go usunąć logując się do Kokpitu i wybierając menu Wpisy.

Jeśli coś jest dla Ciebie niejasne, zapoznaj się z działem Pomoc:
http://blog.pl/pomoc

Zapraszamy również na nasz profil na Facebooku, gdzie znajdziesz aktualności, poczytasz ciekawe blogi, lub weźmiesz udział w dyskusjach z innymi blogerami:
https://www.facebook.com/Blogpl

Miłego blogowania! :-)

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii